Dinozaur, który chciał być mały

3–7 lat 3 min czytania na głos

Brontozaur Bruno jest największy w dolinie i przez to zawsze coś psuje. Bajka o dinozaurach o tym, że każdy rozmiar się do czegoś przydaje.

Brontozaur Bruno był największy w całej Dolinie Paproci. Jego szyja sięgała chmur, a jeden krok zajmował tyle miejsca, ile dziesięć kroków małego triceratopsa.

I właśnie dlatego Bruno był smutny.

Kiedy grali w chowanego, zawsze znajdowano go pierwszego. Kiedy wchodził do jaskini, zahaczał głową o sufit. Kiedy chciał przytulić przyjaciółkę, pterodaktylkę Pipi, musiał uważać, żeby jej nie zgnieść.

— Chciałbym być mały — westchnął pewnego wieczoru. — Jak Pipi albo jak żuczek.

Następnego dnia nad doliną zebrały się ciemne chmury. Lunął deszcz, a rzeka zaczęła rosnąć i rosnąć. Małe dinozaury stały na drugim brzegu i nie mogły wrócić do domu. Woda była za głęboka i za szybka.

— Pomocy! — piszczał triceratopsik Tymek.

Bruno spojrzał na rzekę. Dla innych była głęboka. Dla niego sięgała ledwie do kolan.

Wszedł do wody, położył swoją długą szyję nad rzeką jak most i powiedział:

— Wchodźcie. Jeden po drugim. Trzymajcie się mocno.

Mali dinozaurzy przeszli po jego szyi na drugi brzeg. Tymek, dwa małe stegozaury, młody ankylozaur, a na samym końcu Pipi, która miała mokre skrzydła i nie mogła latać.

Kiedy wszyscy byli bezpieczni, Bruno wyszedł z rzeki, cały mokry i trochę zmęczony.

— Bruno — powiedziała Pipi. — Dobrze, że nie jesteś mały.

Bruno pomyślał o tym długo. Potem pomyślał, że w chowanego może grać jako szukający, bo z góry widzi wszystkich najlepiej. A przytulać można ostrożnie, to też jest umiejętność.

Tej nocy zasnął pod gwiazdami, ze szyją ułożoną wygodnie na wzgórzu. A mali dinozaurzy spali tuż obok, w jego ogromnym, ciepłym cieniu.

Koniec

Porozmawiajcie po bajce

  1. Dlaczego Bruno chciał być mały?
  2. Jak jego wzrost pomógł innym dinozaurom?
  3. W czym Ty jesteś wyjątkowy, nawet jeśli czasem Ci to przeszkadza?