Kotek, który liczył gwiazdy

2–5 lat 2 min czytania na głos

Kotek Mruczysław postanawia policzyć wszystkie gwiazdy na niebie, zanim zaśnie. Usypiająca bajka o kotku na dobranoc dla najmłodszych.

Kotek Mruczysław mieszkał na strychu starego domu. Przez okrągłe okienko widział kawałek nieba.

Pewnego wieczoru postanowił, że nie pójdzie spać, dopóki nie policzy wszystkich gwiazd.

Usiadł na parapecie, owinął łapki ogonem i zaczął.

— Jedna — powiedział, patrząc na najjaśniejszą gwiazdę nad kominem. — Dwie. Trzy.

Czwarta gwiazda mrugnęła, jakby chciała, żeby ją zauważył. — Cztery.

Piąta była malutka, prawie niewidoczna. Mruczysław zmrużył oczy. — Pięć.

Przy szóstej gwieździe ziewnął. Szeroko, kocio, aż pokazał różowy język.

— Sześć — powiedział trochę wolniej. — Siedem.

Księżyc wysunął się zza chmury i rozlał na strych srebrne światło. Mruczysław położył głowę na łapkach. Tak było wygodniej liczyć.

— Osiem… — Jego oczy zrobiły się cięższe. — Dziewięć…

Gwiazdy świeciły spokojnie. Żadna się nie spieszyła. Wiedziały, że będą tam jutro i pojutrze, i za sto lat.

— Dzie… sięć… — mruknął Mruczysław i jego ogon zsunął się z parapetu.

Zasnął. A gwiazdy, których nie zdążył policzyć, świeciły dalej, nad strychem, nad domem i nad całym światem. Czekały cierpliwie na następny wieczór.

A teraz Ty. Zamknij oczy i policz gwiazdy razem z Mruczysławem. Jedna. Dwie. Trzy…

Koniec

Porozmawiajcie po bajce

  1. Ile gwiazd policzył Mruczysław?
  2. Policz razem z kotkiem do dziesięciu, bardzo powoli.
  3. Co widać z Twojego okna wieczorem?