Nowa siostra w domu
3–7 lat 3 min czytania na głos
Franek czekał na siostrę, a kiedy przyszła, wszyscy patrzą tylko na nią. Bajka o zazdrości i nowym rodzeństwie dla starszaków.
Franek długo czekał na siostrę. Głaskał mamy brzuch, wybierał imię i pomagał tacie składać łóżeczko. A potem siostra się urodziła. Miała na imię Lila, była malutka, czerwona i ciągle płakała.
Kiedy przyszli goście, wszyscy pochylali się nad łóżeczkiem. — Jaka śliczna! Jakie małe rączki!
Nikt nie zauważył, że Franek nauczył się jeździć na rowerze bez kółek.
Mama ciągle karmiła Lilę. Tata ciągle ją kołysał. A kiedy Franek chciał, żeby ktoś się z nim pobawił, słyszał: „Ciii, Lila śpi”.
Wieczorem Franek usiadł pod kocem w swoim pokoju. Było mu źle. Trochę smutno, trochę ze złością. Pomyślał nawet, że może lepiej by było bez Lili. I od razu zrobiło mu się wstyd.
Tata zajrzał pod koc. — Mogę wejść?
Franek wzruszył ramionami. Tata wcisnął się pod koc, choć ledwo się zmieścił.
— Wiesz — powiedział tata — kiedy ty się urodziłeś, wszyscy też patrzyli tylko na ciebie. Dziadek zrobił ci sto zdjęć. A ja nie spałem przez miesiąc.
— Naprawdę?
— Naprawdę. Lila jest teraz mała i potrzebuje dużo pomocy. Ale to nie znaczy, że kochamy cię mniej. Miłość to nie tort, który trzeba dzielić na kawałki. Jak przychodzi nowa osoba, robi się jej więcej.
Franek pomyślał o tym. — A mogę jej coś pokazać?
Poszli do pokoju Lili. Lila nie spała. Franek pochylił się nad łóżeczkiem i zrobił minę, swoją najlepszą, z wyłupiastymi oczami.
Lila popatrzyła na niego bardzo poważnie. A potem po raz pierwszy w życiu się uśmiechnęła.
— Uśmiechnęła się do mnie! — szepnął Franek. — Tylko do mnie!
— Wygląda na to, że masz w niej fankę — powiedział tata.
Od tego dnia Franek miał ważne zadanie: robienie min dla Lili. I nikt nie robił ich lepiej niż on.
Koniec

