Pierwszy śnieg w lesie
2–5 lat 2 min czytania na głos
Mała wiewiórka Rudka pierwszy raz widzi śnieg i myśli, że las zachorował. Spokojna zimowa bajka na dobranoc dla najmłodszych.
Rudka urodziła się wiosną, więc nigdy nie widziała zimy. Znała zielone liście, ciepły deszcz i orzechy spadające jesienią. Pewnego ranka wyjrzała z dziupli i zamarła. Wszystko było białe.
— Mamo! — zawołała. — Las zachorował! Jest cały blady!
Mama Wiewiórka wyjrzała, ziewnęła i uśmiechnęła się.
— To nie choroba, Rudko. To śnieg. Las założył zimową kołderkę.
Rudka nie była przekonana. Ostrożnie zeszła po pniu i dotknęła łapką białego puchu. Był zimny. Był miękki. Zrobił „chrup”.
Obok przeszedł jeż, bardzo zaspany. — Idę spać do wiosny — mruknął. — Śnieg będzie mnie przykrywał jak pierzyna. Dobranoc.
Przeleciała sikorka. — Śnieg jest świetny — zaćwierkała. — Widać na nim wszystkie ślady. Zobacz, tu szedł zając, a tu lis.
Rudka popatrzyła. Na śniegu były małe dziurki od kopytek sarny, długie ślady zająca i jej własne, malutkie, w kształcie gwiazdek.
— To moje — szepnęła. — Śnieg zapamiętał, gdzie byłam.
Przez cały dzień Rudka biegała i robiła ślady: kółka, zygzaki i jedną długą linię aż do starego dębu. Wieczorem była tak zmęczona, że ledwo weszła do dziupli.
— I co? — zapytała mama. — Las jest chory?
— Nie — powiedziała Rudka, zwijając się w kłębek pod puszystym ogonem. — Las śpi. I ja też zaraz będę spała.
A śnieg padał dalej, cichutko, i przykrywał wszystkie ślady, żeby rano Rudka mogła zrobić nowe.
Koniec

