Pożegnanie ze smoczkiem

2–4 lata 3 min czytania na głos

Kuba postanawia wysłać swój smoczek małej sówce, która nie może zasnąć. Bajka o rozstaniu ze smoczkiem dla 2–4-latków i ich rodziców.

Kuba miał niebieski smoczek. Ssał go, kiedy zasypiał, kiedy jechał autem i kiedy się przewrócił.

Pewnego wieczoru, kiedy mama czytała mu książkę o lesie, na obrazku pojawiła się mała sówka. Siedziała w dziupli z otwartymi oczami.

— Dlaczego sówka nie śpi? — zapytał Kuba.

— Sówka jest bardzo malutka — powiedziała mama. — Dopiero się wykluła. I nie umie jeszcze zasypiać.

Kuba popatrzył na sówkę, potem na swój smoczek.

— Mamo, a może jej dam?

Mama się zdziwiła. — Swój smoczek?

— Ja już jestem duży — powiedział Kuba. — A ona jest malutka.

Następnego dnia zapakowali smoczek do małego pudełka. Kuba narysował na pudełku sówkę i księżyc. Mama dopisała adres: „Dla Małej Sówki, Dziupla w Starym Dębie, Las”.

Wieczorem położyli pudełko na balkonie, przy doniczce z kwiatkiem.

Tej nocy było trudno. Kuba kręcił się w łóżku. Raz popłakał. Mama siedziała obok i głaskała go po głowie. Tata zaśpiewał mu piosenkę o sówce, którą wymyślił na poczekaniu. Kuba przytulił się do pluszowego lisa i w końcu zasnął.

Rano pudełka na balkonie nie było. W doniczce leżało jedno szare piórko i mała karteczka: „Dziękuję, Kubo. Śpię jak suseł. Mała Sówka”.

Kuba wziął piórko. Było miękkie i lekkie.

— Sówka śpi — powiedział z dumą. — Bo ja jej pomogłem.

Następnej nocy było trochę łatwiej. Kuba trzymał piórko pod poduszką. A po tygodniu już nawet nie pamiętał, że kiedyś miał niebieski smoczek. Pamiętał tylko, że w lesie śpi mała sówka. Dzięki niemu.

Koniec

Porozmawiajcie po bajce

  1. Komu Kuba dał swój smoczek?
  2. Co pomagało mu zasnąć bez smoczka?
  3. Co trzymasz pod poduszką albo przytulasz, kiedy zasypiasz?